Karolina Kozłowska i powstanie 404

Ten artykuł pochodzi oryginalnie z czasopisma „Barwy Słońca” 134 WDHiGZ nr 09(31) z maja 2017 roku, wydanego z okazji 25-lecia hufca. Tekst został delikatnie przeredagowany, by zachować jego aktualność.

Hufiec Centrum ma swoją zawiłą historię w której raz na jakiś czas powstaje małe lecz prężne środowisko, które ma swój charakter. Idealnym przykładem takiego środowiska są 404, którym przez wiele lat przewodziła Karolina Kozłowska.

Na początku działała w szczepie 243, w którym została przyboczną gromady zuchowej. Jednak tamte „Wierchy” nie przypominały dzisiejszych. Pomiędzy kadrą nie było zgodności, przez co dochodziło do spięć i kłótni. Szczególnie często miało to miejsce na linii ze szczepowym 243.

W końcu zwołał on radę szczepu, na której zaczęli rozmawiać o tym co się dzieje i co można z tym zrobić. Wtedy właśnie kadra doszła do wniosku, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem będzie próba założenia nowego, niezależnego szczepu.

W związku z tym, gromada w której pracowała Karolina zmieniła barwy na żółto‐czarne i zmieniła miejsce działania ze szkoły przy ul. Drewnianej na tę przy ul. Skorupki.

Niespodziewanie, niecały rok później, Karolina musiała zostać drużynową, gdy dziewczyna, która prowadziła gromadę zrezygnowała z funkcji i dalszej pracy ze względu na sytuację osobistą. Był to początek wykruszania się kadry, która całkiem niedawno postanowiła zacząć nowy szczep.

Póki te osoby działały, praca szła gładko. Niestety wraz z ich odejściem rozpadł się szczep, a prowadzenie drużyny harcerskiej stało się bardzo trudne. Był to powód dla którego w 404 przez wiele lat istniała tylko gromada zuchowa.

Jej drużynową (a zarazem liderem środowiska) na wiele lat została Karolina. Za cel obrała sobie taki rozwój, by możliwe było powołanie szczepu (potrzebne były do tego aż trzy działające jednostki).

Dlatego za wszelką cenę starała się wyszkolić nową kadrę, a w momencie gdy udało się stworzyć kilkuosobową grupę instruktorów od razu złożono w komendzie hufca wniosek o powołanie szczepu.

Niestety i tym razem inicjatorzy się wycofali, znów pozostawiając zuchy i harcerzy z zaledwie kilkoma osobami kadry. Zarówno ten, jak i poprzedni kryzys udało się przetrwać 404 dzięki osobistemu poświęceniu i oddaniu Karoliny, która wciąż prowadziła gromadę zuchową.

Jej wysiłki doprowadziły w końcu do wykształcenia godnej następczyni, która tak jak Karolina próbuje powiększać kadrę 404, jednocześnie dbając o każdego członka kadry.

Przygotowała:
Anna Pawłowska
Zastępowa Sikorek