Andrzej Chojnacki i Komisja Rewizyjna

Ten artykuł pochodzi oryginalnie z czasopisma „Barwy Słońca” 134 WDHiGZ nr 09(31) z maja 2017 roku, wydanego z okazji 25-lecia hufca. Tekst został delikatnie przeredagowany, by zachować jego aktualność.

Gdy powstawał hufiec Centrum, nikt do końca nie zwracał uwagi na to kto i jaką zajmował funkcję ‐ wiadome było, że nowa jednostka potrzebować będzie wszystkich rąk do pracy. Mimo ogromu zadań, jaki czekał instruktorów, nie zapomniano o powołaniu Komisji Rewizyjnej. Dodano do tego bardzo ważne podkreślenie: musiała ona być inna od tej ze Śródmieścia.

Był to czas, gdy wszyscy jeszcze pamiętali wydarzenia z hufca, w którym komendant swoje decyzje uważał za niezmienne i nieomylne. Gdzie wszystko musiało dziać się wedle jego wizji. Gdzie otwarcie atakowano wszelkie, najdrobniejsze nawet odchyły od wytyczonej przez komendanta ścieżki.

To właśnie w hufcu Śródmieście zabrakło działania ważnej władzy hufca ‐ Komisji Rewizyjnej. Gdyby jej członkowie podjęli odpowiednie kroki, nie doszłoby do wszystkich kłótni i naruszeń praw zarówno instruktorów, jak i drużyn.

Skoro jednak zabrakło działania, kadra nie mogła pozostać bezczynna. Zaczęła tworzyć się grupa przeciwna takiej tyrani, która wysyłała pisma do chorągwi. Próbowano zwrócić uwagę „góry” na nieszczęsną sytuację instruktorów ze Śródmieścia. Lecz to nie dało efektów.

Przełom przyniósł dopiero otwarty bunt i obóz, który udało się zorganizować dzięki zaangażowaniu instruktorów z Kręgu Instruktorskiego „Wyzwolenie”. Tam dopiero komenda chorągwi mogła zobaczyć, że jednostki, o których słyszała złe rzeczy od władz hufca Śródmieście to dobre, harcerskie jednostki.

Nie musiało przecież do tego wszystkiego dojść! Gdyby władze hufca dobrze wykonywały swoje zadania, nie byłoby komendanta, który po założeniu sznura zapomniał, że jest po to, by służyć innym. Gdyby komisja rewizyjna stała na straży praw szczepów i drużyn, nie było by wielu z powyższych konfliktów.

Dlatego właśnie instruktorzy z hufca Centrum postanowili wybrać taką Komisję Rewizyjną, której głównym zadaniem jest pilnowanie, aby Komenda nie ograniczała praw drużyn i instruktorów. Nie chodziło jednak o to, by obalać każdą komendę za pierwszy popełniony błąd.

Celem tej komisji miało być (i wciąż jest!) dążenie do rozwiązywania problemów w możliwie pokojowy sposób.

Dlatego też, przez ponad 22 lat na jej przewodniczącego wybierany był Andrzej Chojnacki. Kierował nią tak, by pytała i badała komendę hufca o jej działania. By dociekała prawdy, nawet gdy jest trudna.

Istnienie takiej, a nie innej komisji było jednym z kamieni węgielnych tworzenia hufca Centrum, jako miejsca gdzie prawa drużyn i instruktorów są przestrzegane. Miejsca, gdzie ktoś (komisja rewizyjna) dba, by się to nie zmieniło.

Przygotowali:
Gabriela Kamińska
Drużynowa
Słonecznego Bractwa
oraz
hm. Marcin Maryl
Funkcyjny drużyny Czarneckich